Kościół w ucisku

Liczba katolików w Chinach jest trudna do oszacowania. Różne źródła podają, że w kraju tym mieszka od 31 do 38 mln chrześcijan, w tym od 6 do 10 mln katolików. Jednak dokładne dane nie są możliwe do zyskania z uwagi na pewną liczbę osób praktykujących poza strukturami oficjalnie działającego Kościoła, który ma pozwolenie władz.

Sytuacja ich uległa w bieżącym roku znacznemu pogorszeniu. Zakazano sprzedaży Biblii w internecie, w niektórych prowincjach zabroniono niepełnoletnim uczestnictwa we Mszy św, zamykane i wyburzane są kościoły, niszczone krzyże i palone Pismo św, stosowane są coraz powszechniej  różne metody prześladowania za wiarę.

Choć Chińczycy są narodem raczej pogodnym i tolerancyjnym, jednak wyznawcy religii chrześcijańskich nigdy nie mieli tam łatwo. Bardzo mało jest kościołów. Dość powiedzieć, że choć w 15 milionowym Kantonie jest 6 parafii, to już w pobliskim (140 km) 10 milionowym Shenzen nie ma ani jednego kościoła!

Należy oczekiwać, że bycie katolikiem stanie się jeszcze trudniejsze po pełnym wprowadzeniu tzw. Systemu Kredytu Społecznego. Ten, z pozoru pożyteczny system ocen zachowań obywateli, przez swoją wszechobecność może stać się niebezpiecznym narzędziem inwigilacji na skalę iście orwellowską. Choć oficjalnie służy do promowania etycznego zachowania, np. karząc za przejechanie skrzyżowania na czerwonym świetle, oszustwa podatkowe czy (!) brak pomocy dla starszych członków rodziny, trudno sobie wyobrazić, aby władze nie skorzystały z takiej gratki i nie zaczęły za jakiś czas karać za praktykowanie nieprawomyślnej religii. Myślę, że to tylko kwestia czasu.

Zatrzymując się jeszcze chwilę przy Systemie, należy zauważyć ogromną rolę, jaką przy jego wdrażaniu pełnią dwa giganty internetowe: Alibaba – największa platforma handlu internetowego z ponad 620 milionami mobilnych użytkowników na miesiąc oraz Tencent – operator komunikatora WeChat z ponad miliardem (tak!) użytkowników miesięcznie. W ten sposób władze, kontrolując oba media (oficjalnie prywatne) mają dostęp do ogromnej ilości danych, tak komercyjnych, jak i społecznościowych.

Oczywiście, System ten jest zarządzany przez wyrafinowane narzędzia informatyczne, włączając w to AI (Sztuczną Inteligencję). Tak oto doszliśmy do sytuacji, w której społeczeństwo jest de facto zarządzane przez maszyny, jak w Matriksie czy w świecie Terminatora.

Ale i bez tez tego sytuacja katolików, czy ogólnie chrześcijan, jest oceniana jako najgorsza od kilkudziesięciu lat. W ambitnych planach współczesnych Inżynierów Dusz na takie przestępstwa jak wiara w Boga nie ma miejsca. I nie ma co się łudzić, że to nas nie dotyczy, że Chiny są daleko. Przez swoje dalekosiężne projekty, jak choćby inicjatywa Pasa i Szlaku (Nowy Jedwabny Szlak, finansowanie zadłużonych krajów) państwo to zamierza stopniowo przejmować nad coraz to nowymi terytoriami, systematycznie powiększając swoją strefę wpływów.

Kościół jest uważany za “wrogą siłę”, “sterowaną przez Watykan”, “mieszającą się w wewnętrzne sprawy Chin” i w związku z tym powinien zostać ostatecznie wytępiony.

Skąd my to znamy? Ile już było takich buńczucznych wypowiedzi?

A Kościół jak trwał tak nadal trwa i będzie trwał, aż do skończenia świata.

 

One Reply to “Kościół w ucisku”

  1. Bardzo ciekawy tekst obrazujący sytuację katolików w Chinach i trudności jakich doświadczają chrześcijanie w tym państwie. Osobiście dowiedziałem się nieco o tych problemach od młodzieży, która przebywała w Polsce w czasie Światowych Dni Młodzieży.
    Zapraszam na mojego bloga gdzie również poruszamy tematy ważne dla katolików: http://www.religijnie.pl/blog/

Dodaj komentarz

Przeglądając stronę zgadzasz się na użycie plików cookies Możesz w każdej chwili dokonać zmiany ustawień dla plików cookies.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij