Caminho Portugues 2018 – dzień dziesiąty

Dzień dziesiąty
Trasa Pontevedra – Caldas de Reis 24 km
Jakiś dziwny niepokój pojawił się od rana… Wraca znowu obawa co do jutrzejszego dnia, pojawia się roztargnienie, drażliwość. Ustępuje jednak, gdy zdam sobie sprawę z tego, ile dzisiaj Pan uczynił dla mnie.
Deszcz wisi w powietrzu. Jutro raczej na pewno zacznie padać, pytanie tylko o której godzinie i czy zdążę dojść do Padron. Jest gorąco i duszno.
Motel Caldas zaskoczył mnie całkowicie. Cena to połowa tego, co gdzie indziej, a jest tu zielono za oknem, rosną tam sobie tam kwiaty, jest cisza i spokój. Jedyną wadą jest odległość 1,6 km od miasta, ale i wczoraj przecież mniej nie było. Na każdy samochód czeka gustowny garaż, a do pokoju wchodzi się po schodkach.

Tak wygląda mój tegoroczny plecak. To na górze to jest drugi plecaczek z jedzeniem.

Trzeba się cofnąć 1,4 km do miasta

… przejść przez Starówkę

… i wszystkie te zaułki

… aby w końcu dojść do Ponte de Burgo

… i wreszcie wyjść za miasto

Dużo szło się ruchliwą N-550…

Trochę takimi dróżkami…

Często przecinaliśmy linię kolejową.

“Ta zaś winorośl, która owocu nie przynosi, będzie do ognia wrzucona i spłonie”

Ciekawie poradził sobie ten bluszcz

cd

W samą porę to miejsce do zjedzenia posiłku

Idzie się przez winnice

Aż dochodzi do Caldas de Reis

Stopnie wodne na rzece

Most z czasów rzymskich, zaraz obok Algergue Municipal

cd

Tak kiedyś budowano…

A jak teraz się buduje, nie pokażę, bo szkoda mi miejsca 😃

Miejscowy kościół

N-550 przez środek miasta

Tu nocowałem

 

Dodaj komentarz

Przeglądając stronę zgadzasz się na użycie plików cookies Możesz w każdej chwili dokonać zmiany ustawień dla plików cookies.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij